Zima rozgościła się na dobre na Wilczych Dołach, tak więc po wiosennym, letnim i jesiennym spotkaniu przyszedł czas na zimowe. W ubiegły wtorek w południe pogoda była przepiękna, można więc było w ramach zaproszenia na powitanie zimy przesłać taki oto kolaż.
Jak łatwo się domyślić kolorem przewodnim był biały.
W białym menu obiadowym znalazł się krem z selera (coś jednak nie zagrało, zupa wyszła kwaśna i nie mam pojęcia dlaczego), tarta z kalafiorem, fetą i czarnymi oliwkami, pieczony halibut i dorsz z rozmarynem, cykoria z gruszką i serem pleśniowym oraz deser jogurtowo-bananowy z płatkami migdałowymi ozdobiony kulką Raffaello i listkiem mięty.
Zimową Solenizantkę (znowu jedna z nas świętowała urodziny) obdarowałyśmy zestawem "Zimowy poranek" oraz kartką z ciemiernikiem.
Każda uczestniczka spotkania zaś dostała trzy białe herbatki w białym "etui" z motywem muzycznym wraz z zachętą do wieczornego relaksu przy rzeczonej herbatce i dźwiękach muzyki.
Data wiosennego spotkania już ustalona ;)
Zimowe, białe pozdrowienia :)















Herbatka z EnglishTeaShop dobra, już zamówiłam kolejną. Ale intryguje mnie ten lubelski stół, ja niby spod Lublina, a nigdy tego nie widziałam?
OdpowiedzUsuńNa Lubelski stół trafiłam w internecie szukając jakiegoś zestawu prezentowego. Wygląda całkiem interesująco.
UsuńWspaniałe zestawienie zimowych kadrów. Aż chce się powiedzieć, że nie taka zima straszna, jak ją malują (fotografują?). A stół jest tak pięknie zastawiony, że sam z siebie zaprasza, aby do niego zasiąść. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNa zdjęciach często rzeczywistość wygląda ładniej 😉
Usuń