piątek, 17 marca 2017

Zwolnij...

"Zwolnij, 
przestań podążać za tłumem, 
twórz swoją własną drogę, 
rób z pasją każdego dnia to, co kochasz. "

Tymi słowami Art-Piaskownica zachęca do świętowania swoich 8. urodzin. Dziewczyny przygotowały urodzinowy BLOG HOP z uroczymi i bardzo słodkimi niespodziankami oraz mnóstwo prezentów. Aż się oczy śmieją do tych cudowności! 
Jeśli więc ktoś lubi niespodzianki, zachęcam do odbycia urodzinowej podróży. Na pewno nie pożałujecie.

http://art-piaskownica.blogspot.com/2017/03/8-urodziny-art-piaskownicy-candy-blog.html

Każda z utalentowanych Projektantek przygotowała specjalny czekoladownik. Temat jest mi aktualnie bliski. Moja kolejna propozycja opakowania czekolady jest następująca:
 
 

Cytat, który użyłam ostatnio, tak mi się spodobał, że wykorzystałam go ponownie i coś czuję, że jeszcze nie raz po niego sięgnę.


Pozdrawiam czekoladowo :)

wtorek, 14 marca 2017

Sprawy sercowe

Ten wpis miał się ukazać w okolicy Walentynek, jednak z różnych względów publikacja się przesunęła. Raczej nie podejrzewałam się o tworzenie dekoracji z okazji tego święta, ale w tym roku poczułam silny imperatyw wewnętrzny, by uszyć jakieś serduszko. Ostatecznie powstały dwa, oba z lnianej surówki, ozdobione bawełnianymi, pasmanteryjnymi koroneczkami i szydełkowymi kwiatkami. Wypełnione są resztkami zeszłorocznej lawendy.
 


Mogą wisieć osobno, jedno nad drugim.


Można też zawiesić jedno na drugim i stworzyć jedną całość.


Ta druga ewentualność wydaje mi się doskonalsza, tym bardziej, że serduszka są upominkiem dla mojej Przyjaciółki, która niedawno się zaręczyła i wkrótce wychodzi za mąż.
Z myślą o Niej powstał również kolejny czekoladownik. 



Cytat znaleziony w sieci jest również adekwatny do sytuacji :)


Oszczędny, wręcz minimalistyczny, stonowany w kolorystyce, jednym słowem klasyka. Zupełnym przypadkiem;) pasuje do kolejnego wyzwania Art- Piaskownicy (Style - klasyczny),  a więc nie pozostaje mi nic innego, jak go zgłosić. 

http://art-piaskownica.blogspot.com/2017/02/style-klasyczny-edycja-sponsorowana_19.html
Z serca płynące pozdrowienia dla Wszystkich Zaglądających :)

niedziela, 12 marca 2017

40 lat minęło...

... mojemu młodszemu (ale tylko trochę) Bratu.


Jubileusz taki wymaga odpowiedniej oprawy. Oto jeden z jej elementów. Eksplodujące pudełko w tonacji zielono-pomarańczowo-brązowej. Zieleń to oczywiście nadzieja, że przyszłość kryje piękne niespodzianki. Energetyczny pomarańcz inspiruje do działania, a ciemny brąz... pasował do pozostałych dwóch kolorów. Motywem przewodnim są trójkąty, gdyż..., nie, nie będę nic wymyślać. Kształt ten pasuje do jednego z aktualnych wyzwań Art-Piaskownicy (Printy - trójkąty), do którego zgłaszam pudełko.


Eksplozja nastąpiła w odpowiednim czasie i oczom Jubilata oraz zgromadzonych Gości ujawniła się słodka zawartość. 
 

Po odgarnięciu ulubionych marcepanków na bok można było przeczytać sentencje nawiązujące do wymarzonego prezentu oraz zapoznać się z zawartością mini-kopertek, ułatwiającą zrealizowanie marzenia.




..., Kochany Bracie!

 ***
Zdjęcia wykonano podczas eksplozji próbnej:)

 
 
 I jeszcze banerek wyzwania:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2017/03/printy-trojkaty-edycja-sponsorowana.html


niedziela, 5 marca 2017

Sobotnie muffinki w niedzielę


Muffinki miodowe z orzechami
 
Składniki suche                                                 Składniki mokre 
2 szklanki mąki                                                  1/2 szklanki mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia                        1/3 szklanki oleju
1/4 szklanki brązowego cukru                           2 jajka
cukier waniliowy                                               2 łyżki śmietany
szczypta soli                                                     3 łyżki płynnego miodu
posiekane orzechy włoskie
1 łyżeczka przyprawy do pierników   
                                                                               
Składniki mokre wymieszać ze składnikami suchymi. Piec w temperaturze 180-190 stopni C około 25- 30 min. Udekorować rozpuszczoną gorzką czekoladą i kawałkami orzechów.

(14 sztuk)

wtorek, 28 lutego 2017

Z Archiwum "A" (2) - Mimozami... wiosna się zaczyna

Delikatne gałązki, z których wyrastają żółciutkie, puchate kuleczki tworząc uroczy wieniec na śnieżnobiałym, adamaszkowym obrusiku. Do tego dopasowane serwetki z pojedynczą gałązką lub wianuszkiem mimozy. Oto propozycja "Anny" na luty 2003 roku. 


Pierwsze skojarzenie z mimozami to oczywiście Niemen, a właściwie Tuwim. Każdemu chyba w uszach brzmi, że "mimozami jesień się zaczyna". Skąd więc mimoza w lutym, gdy całym sobą tęsknimy do wiosny? 
Tuwimowskie mimozy to tak naprawdę nawłocie kwitnące całymi łanami pod koniec sierpnia w przydrożnych rowach i na łąkach. Właściwe (no prawie) mimozy rozkwitają właśnie w lutym na Lazurowym Wybrzeżu, we Włoszech i innych krajach śródziemnomorskich. To początek wiosny, któremu towarzyszy tu i ówdzie radosne świętowanie (Święto Mimozy). We Włoszech żółte, puchate gałązki wręcza się 8 marca kobietom z okazji ich święta.


W obrusiku zaprezentowanym w "Annie" zakochałam się od pierwszego wejrzenia i coś czuję, że jeszcze kiedyś sobie taki wyhaftuję. Na razie powstały serwetki na tarasowo-ogrodowe przyjątka. Mam nadzieję, że Złoci Jubilaci, adresaci tej kartki, będą spędzać przy nich miłe chwile.


Serwetki były właściwie rozgrzewką przed robótką właściwą wymyśloną na luty. Powstała okładka na notatnik/szkicownik/album formatu A4. Gałązki mimozy umieściłam w owalnym passe-partout, które wykończyłam lamówką ze skosu (trochę się tego bałam, wyszło jednak nieźle). Nie wiem jeszcze, jakie będzie zastosowanie zeszytu, ale na razie cieszy moje oczy i sprawia, że czuję się coraz bardziej wiosennie. 


I jeszcze jeden drobiazg - debiut w zakresie czekoladowników. 




 Już przemyśliwam nad następnym, a ten zgłaszam do lutowego etapu zabawy u Reni.
 
https://reanja1.blogspot.com/2017/02/hand-made-swietuje-luty.html


Coś mi się wydaje, że mimozowymi robótkami udało mi się przywołać wiosnę - wczoraj i dzisiaj słońce całkiem śmiało wyglądało zza chmur, tak więc wiosennie pozdrawiam :)

sobota, 25 lutego 2017

Słowa najważniejsze

Dawno temu wypełniając jakąś ankietę (nie pamiętam kompletnie z czym była związana) natrafiłam na pytanie o motto życiowe. Wiem, że dość długo się zastanawiałam, jakie słowa wybrać i w końcu zdecydowałam się na krótkie zdanie z Listu do Filipian:

"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4,13)

Bardzo mocno brzmią dla mnie te słowa i olbrzymim wyzwaniem jest naprawdę w nie uwierzyć. 
Biblia jest niewyczerpanym źródłem "słów najważniejszych", trzeba tylko z tego źródła czerpać. 

 ***
 W styczniowym archiwum "A" pojawiła się zakładka wyszywana na plastikowej kanwie. Na zdjęciu była jeszcze w fazie tworzenia. Melduję, że została wykończona i powędrowała do pewnej Stałej Bywalczyni "Błękitnego Zamku" (mam nadzieję, że dotarła). 
Do sięgnięcia po plastikową kanwę zainspirowała mnie Agaja, która z tego tworzywa wyczarowuje prawdziwe cuda. Zaczęła od zakładek do Biblii z motywem rybki. Zachwyciły mnie one swoją prostotą. Najprostsze jest najpiękniejsze! Kilka razy wracałam do tego zdjęcia i w końcu stwierdziłam, że też chcę zrobić taki drobiazg. Do mojej zakładki wykorzystałam resztę muliny ze styczniowego archiwalnego projektu. 
 


Jeżeli bardzo się chce (a ja chcę), to  w przenikających się kolorach można dopatrzyć się mieniącej się w słońcu wody Jeziora Genezaret.




Lekturze Biblii zawsze towarzyszą jakieś refleksje. Czasami warto zapisać jakąś myśl, by kiedyś do niej wrócić. Na okładce notesu uszytej z resztki granatowo-szafirowej tkaniny pojawił się ten sam motyw, co na zakładce. 


 Mam nadzieję, że taki komplet będzie odpowiednim prezentem z okazji pewnych wyjątkowych urodzin.


sobota, 18 lutego 2017

Sobotnie muffinki



Muffinki kawowe
 
Składniki suche                                                 Składniki mokre 
2 szklanki mąki                                                  1/2 szklanki mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia                        1/3 szklanki oleju
1/2 szklanki brązowego cukru                            2 jajka
cukier waniliowy z nutą kardamonu                  2 łyżki śmietany
szczypta soli                                                      3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 
1 łyżeczka mielonej kawy                                   rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody
                                                                                  
Składniki mokre wymieszać ze składnikami suchymi. Piec w temperaturze 180-190 stopni C około 25- 30 min. Udekorować lukrem pomarańczowym (cukier puder + sok z pomarańczy) czekoladowymi serduszkami i płatkami migdałowymi.

(12 sztuk)