sobota, 24 czerwca 2017

Sobotnie muffinki


Muffinki z czekoladą i morelami

Składniki suche                                                                Składniki mokre 
niepełne 3 szklanki mąki                                                   1 szklanka jogurtu naturalnego
1 szklanka cukru                                                                1 szklanka oleju           
2 łyżeczki proszku do pieczenia                                        3 jajka
cukier waniliowy                                                               2-3 łyżki mleka
szczypta soli                                                                   
                                                                     
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
2 morele

Składniki mokre wymieszać ze składnikami suchymi. Na koniec dodać posiekaną dość grubo czekoladę i pokrojone w kostkę morele.  Piec w temperaturze 190 stopni C około 30-40 min. 
(18 sztuk)

sobota, 17 czerwca 2017

Sobotnie muffinki


Muffinki jogurtowe z truskawkami 
(wersja cytrynowo-migdałowa)

Składniki suche                                                                Składniki mokre 
2 i 1/2 szklanki mąki                                                       1 szklanka jogurtu naturalnego
1/2 szklanki płatków migdałowych                                 2-3 łyżki mleka
1 szklanka cukru trzcinowego                                         1 szklanka oleju           
cukier waniliowy                                                             3 jajka 
2 łyżeczki proszku do pieczenia                                                                                      
2 łyżeczki suszonej skórki cytrynowej                                                                       
truskawki                                                   

Składniki mokre wymieszać ze składnikami suchymi. Na wierzch każdej babeczki położyć ćwiartkę truskawki. Piec w temperaturze 190 stopni C około 30-40 min. 
(18 sztuk)

sobota, 10 czerwca 2017

Sobotnie muffinki


Muffinki jogurtowe z truskawkami

Składniki suche                                                                Składniki mokre 
3 szklanki mąki                                                                  1 szklanka jogurtu naturalnego
1 szklanka cukru trzcinowego                                           1 szklanka oleju           
2 łyżeczki proszku do pieczenia                                        3 jajka
cukier waniliowy                                                              
szczypta soli                                                                        
truskawki                                                   
 
Składniki mokre wymieszać ze składnikami suchymi. Na wierzch każdej babeczki położyć 2 ćwiartki truskawki. Piec w temperaturze 190 stopni C około 30-40 min. Można posypać cukrem pudrem.
(17 sztuk)

środa, 31 maja 2017

Z Archiwum "A" (5) - Abecadło

Od A do Z - cały alfabet, czy raczej, jak ktoś słusznie zauważył, abecadło (wszak pierwsze litery to A, B, C, nie zaś alfa, beta:) Każda literka ozdobiona jakimś motywem ogrodowym. Czy może być coś bardziej odpowiedniego na maj, najpiękniejszy, najbardziej zielony i ogrodowy miesiąc roku?  Nie! Redaktorzy majowej "Anny" z 2002 roku byli tego samego zdania.



Te literki chodziły za mną od bardzo dawna. Zestaw muliny do wyhaftowania "A" był przygotowany, przeznaczenie gotowego haftu ustalone - miał ozdobić woreczek na robótki zabierane na wakacje lub inne wyjazdy. Nie mogłam się jednak jakoś zabrać za wyszywanie. W końcu w zeszłym roku, również w maju, powstało "Z" i "S" (nota bene domek widniejący za literką "S" już stoi, a Właściciele się wprowadzili i powoli go wykańczają), pojawiła się także zapowiedź dalszych liter. Trzeba było roku, by zamierzenie zrealizować. Jako pierwsze ujrzało światło dzienne planowane od dawna "A".


Zmieniło się jednak przeznaczenie haftu. Zamiast woreczek ozdobił on etui na szydełka. Szyjąc je posiłkowałam się tą instrukcją (piękny ukłon z podziękowaniem w stronę Autorki:). Trochę zmodyfikowałam projekt, co doprowadziło do kompromitującego błędu, na szczęście w środku etui, więc na pierwszy rzut oka go nie widać. Na razie przemyśliwam, jak błąd naprawić, ale nie doszłam jeszcze do żadnych konstruktywnych wniosków.



Następna litera wylądowała na kieszonce sporej torby, będącej prezentem urodzinowym dla mojej Mamy. 



Torbą tą włączam się do kolejnej zabawy, a właściwie kursu, który proponuje Renia. Nie jestem kompletnie początkująca, jeśli chodzi o szycie, ale jest jeszcze sporo rzeczy, których mogłabym się nauczyć. Nie wiem, czy uda mi się systematycznie uczestniczyć w nauce, nie zaszkodzi jednak spróbować. 


Jak pewnie zauważyliście wszystkie pokazane drobiazgi są w tej samej kolorystyce (łącznie z zeszłorocznym pudełkiem). Chciałam dobrać coś innego, ale po kilku próbach stwierdziłam, że żółty len i wesoła kratka z przewagą niebieskiego są po prostu idealne i nie ma co eksperymentować. 


 Jeszcze jedną literkę udało mi się skończyć, na razie jednak pozostaje niezagospodarowana. 


Kolejne dwie są na razie w powijakach. Mam nadzieję, że  długo w nich nie będą pozostawały. Trzymajcie kciuki!


 Pozdrawiam z majowego jeszcze ogrodu :)

PS Wpis chaotyczny, zdjęcia takie sobie - koniec roku szkolnego się zbliża i wszystko staje trochę na głowie ;) 

środa, 24 maja 2017

Bargello raz jeszcze

Tym razem w postaci zakładki. Już podczas haftowania pisanek snułam projekty wykorzystania techniki bargello na plastikowej kanwie i wyszycia zakładki. Okazało się jednak, że do tego rodzaju haftu nadaje się tylko i wyłącznie zwykła kanwa i to taka o dość gęstym splocie (przekonała się o tym Agaja, która w bardzo pomysłowy sposób poradziła sobie z prześwitami między ściegami). 
Sięgnęłam więc do materiału zakupionego do marcowego, archiwalnego projektu i tym razem bez gotowego wzoru, z głowy (co zdarza mi się bardzo rzadko) wyhaftowałam taką oto zakładkę, pasującą do urodzinowego prezentu dla Taty.


Dziwnym trafem znowu padło na zielenie. To chyba dlatego, że tegoroczna wiosna ociągała się wręcz nieprzyzwoicie z przyjściem. 

***

Wymiana komentarzy i maili z Agają zaowocowała bardzo miłym gestem. Spodobała mi się jej siatkowa zawieszka, dałam temu wyraz i sympatyczna Gospodyni Kalejdoskopu A zaproponowała, że mi ją podaruje. Parę dni temu przyszedł bardzo miły liścik, a w środku rzeczona zawieszka. 


Leży sobie na biurku, w zasięgu ręki, tak żebym mogła się w nią wpatrywać i próbować przeniknąć tajemnice, które w sobie kryje. Dziękuję bardzo Agatko!

sobota, 20 maja 2017

Sobotnie muffinki


Muffinki cytrynowe z borówkami

Składniki suche                                                                     Składniki mokre 
2 szklanki mąki                                                                      6 łyżek jogurtu greckiego
1/2 szklanki cukru trzcinowego                                            1/3 szklanki oleju           
2 łyżeczki proszku do pieczenia                                           2-3 łyżkimleka
1 łyżeczka startej skórki cytrynowej                                    2 jajka
szczypta soli                                                                         sok z połowy cytryny
garść płatków migdałowych                                                                
borówki amerykańskie lub jagody                                                    
 
Składniki mokre wymieszać ze składnikami suchymi, dodać płatki migdałowe. Na wierzch każdej babeczki położyć 4-5 borówek. Piec w temperaturze 190 stopni C około 30-40 min. Można posypać cukrem pudrem.
(14 sztuk)

sobota, 13 maja 2017

Na specjalne zamówienie

Zające zasiedlające w maju maszynę do szycia miały niedawno ciekawego gościa. 


Jegomość w błękitnej czapeczce został wykonany ściśle według ekspresowo stworzonego projektu mojej Bratanicy.


Szeroki uśmiech świadczy chyba o tym, że spodobało mu się wśród zajączków.


Mimo to postanowił wypróbować również inne lokalizacje, na przykład filcowe jabłko.






W jabłku znalazła się bransoletka, która posłużyła Żyjątku (takie po długim namyśle zyskał miano szydełkowy jegomość) za huśtawkę.


Ciekawie wyglądał również w wazoniku:


Nieoczekiwanie okazało się, że Żyjątku wyrósł ogon.


Żyjątko pozdrawia bardzo serdecznie :)

Aranżacja sesji zdjęciowej: Bratanica
Fotografowała: Ciocia

PS Żyjątko zyskało towarzysza. Jest do niego łudząco podobny, tylko kolorystyka inna :)