niedziela, 1 marca 2026

12 kolorów. Brązowy

  

Tęsknota za wiosną, a także pogoda w ostatnich dniach lutego wskazywałaby na to, że na marzec należy wybrać kolor zielony. Trzeba jednak być realistą, zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, a na zieleń trzeba jeszcze poczekać. Dlatego w marcu będę koncentrowała się na brązach, choć jak widać przebłyski zielonego będą się pojawiać. 

W przedsionku, na brązowej serwetce (pierwsza robótka w wybranym na marzec kolorze) stoją trzy brązowe doniczki, z których powoli wychylają listki roślinki cebulowe. W szaro-brązowym wazoniku kilka brązowych gałązek ściętych podczas wczorajszego porannego spaceru, na jednej z nich widać już bazie. Nad bukietem brązowy wianuszek na brązowej wstążce w białe kropki. Brązowym dzwonkiem mam zamiar zadzwonić na rozpoczęcie wiosny, a dwa kasztany tylko pozornie są oznaką jesieni. Nosiłam je całą zimę w kieszeni kurtki, przyszedł czas, by je wyjąć, bo wiosna tuż, tuż.

Brązowe pozdrowienia :)

sobota, 28 lutego 2026

Karmelowy luty

Luty upłynął mi pod znakiem karmelowych smaków i kolorów. Zaczęłam od przedsionkowej dekoracji.


Były cztery karmelowe spacery na Wilcze Doły, choć nie zawsze w sobotnie poranki.




W skład karmelowego zestawu materiałów robótkowych weszło kilka odcieni muliny, złoty i beżowy kordonek, trzy odcienie beżowo-brązowych włóczek, obrusik, o którym wspominałam w styczniowym wpisie o poduszkach (zaplamiony woskiem czekał latami na recykling - żal mi było wyrzucić taki kawałek materiału), resztka jakiejś tkaniny poduszkowej i dwie karmelowe wstążki. 

Co udało się z tego zrobić? Po pierwsze wykończyć dekorację Słoiczka 2026.

Po drugie wyszydełkować serwetkę w dwóch karmelowych odcieniach. 

Można ją położyć na środku stołu i umieścić na niej lampionik lub użyć jej jako podkładki pod mały zegar stojący na pianinie.

Dwa karmelowe odcienie pojawiły się także na planowanej na dwunastokolorową poduszeczce do igieł.

Zaczęłam robić karmelową sówkę, ale coś mi nie pasowało we wzorze. Dwa razy sprułam i ostatecznie porzuciłam pomysł.

Poplamiony obrusik i kawałek tkaniny poduszkowej wracają do kosza z materiałami i czekają na lepsze czasy...

Ulubionym strojem niedzielnym w lutym była karmelowa sukienka, do której sporadycznie, gdy było chłodniej, dokładałam o ton jaśniejszy karmelowy sweterek. 

 

Zmieniałam tylko dodatki: jubileuszowy naszyjnik, metalowy wisiorek na czarnej żyłce, broszka w kształcie liści miłorzębu i bursztyny.

  

 

Już w pierwszą lutową niedzielę udało się skomponować karmelowy podwieczorek (złocista szarlotka i mieszanka bakalii, w skład której weszły orzechy, migdały i suszona miechunka), do którego wyciągnęłam dawno nieużywane filiżanki ze złotymi zdobieniami.

Wykorzystywałam je potem do kolejnych podwieczorków w ciągu tygodnia, popijając z nich karmelową herbatę. 

Na drugą niedzielę lutego upiekłam karmelowe muffinki z jabłkami.

Potem była jeszcze jedna szarlotka i wafle przełożone masą kajmakową.

Zestaw karmelowych, w smaku lub w kolorze, produktów spożywczych okazał się całkiem urozmaicony.

Karmelowym obiadem, tym razem w ścisłym rodzinnym gronie, uczciliśmy ostatnią niedzielę karnawału. 

W menu znalazła się zupa marchewkowa z imbirem, do której pogryzaliśmy chrupiące słone serduszka.

Na drugie danie obowiązkowo tarta, nadzienie to karmelizowana cebula i kozi ser.

Do tego pieczone polędwiczki z indyka w marynacie w odcieniu karmelowym.

Sałata z sosem vinaigrette okraszona włoskimi orzechami i suszoną miechunką.

Na deser szarlotka z lodami "słony karmel", popijana karmelową herbatą.

W skład karmelowego stosiku lekturowego weszła jedna książka z karmelem w tytule, jedna z karmelem w tytule serii i jedna z karmelową okładką napisana przez św. Tereskę z Karmelu w Lisieux.

Obejrzałam też karmelowy film.

źródło grafiki:https://www.empik.com/karmel-labaki-nadine,prod8660044,film-p

Karmelowe pozdrowienia :)

Karmelowe Wilcze Doły (4)

czwartek, 26 lutego 2026

Słoiczek 2026


Znowu powstawał bardzo długo, od jakiegoś czasu już wrzucam do niego resztki, ale dopiero w tym tygodniu zmobilizowałam się, żeby go obfotografować. 

Zaczęty w białym styczniu, skończony w karmelowym lutym. Stonowana kolorystyka, geometryczny wzór hardangerowy na wieczku, geometryczne cyfry układające się w 2026 rok.

I jeszcze tradycyjny igielnik. 

 

A chabry z 2019 roku zostały zrecyklingowane i mam dwie kartki do wysłania.

Słoiczkowe pozdrowienia :)

poniedziałek, 23 lutego 2026

Karmelowe Wilcze Doły (3)

 

Dzisiejszy spacer dedykuję mojej Cioci W., wiernie towarzyszącej mi w sposób wirtualny na Wilczych Dołach, która w zeszły poniedziałek przeszła na drugą stronę życia i którą pożegnaliśmy w sobotni poranek.

Kochana Ciociu, mam nadzieję, że niebieskie wi-fi ma dobry zasięg i będzie miała Ciocia możliwość zaglądnięcia od czasu do czasu do Błękitnego Zamku.

Do zobaczenia!

sobota, 14 lutego 2026

Karmelowe muffinki


Dziś zamiast karmelowych Wilczych Dołów, zeszłoniedzielne karmelowe muffinki. Raczyłam się nimi na podwieczorek, zapijając karmelową herbatą. I właśnie w okolicach podwieczorku zaczęłam odczuwać skutki przebywania w zawirusowanej klasie (frekwencja na poziomie 50% i kolejne maile od rodziców informujące o pozytywnym teście na grypę A). Dla mnie też się skończyło tygodniowym pobytem w domu. Udało się wirusa zwalczyć, ale nie miałam jeszcze dzisiaj odwagi pójść na poranny spacer. Mam zamiar nadrobić w tygodniu, bo właśnie zaczęły się ferie :)
Karmelowe pozdrowienia :)