niedziela, 26 lipca 2026

Niebieski Dionizy

Do Marcjanny po kilku tygodniach dołącza zwykle Dionizy (D jak dzielenie). Nie inaczej będzie tym razem. Wyszydełkowany w lipcu jest oczywiście niebieski.

Podobnie jak Marcysia wybrał się ze mną wczoraj na Wilcze Doły. Niestety nie udało mu się znaleźć niebieskich kwiatków, żeby się z nimi sfotografować. Zapozował na tle nierozkwitniętego jeszcze rozchodnika.

Potem ustawił się obok przekwitniętej już, bliżej nieokreślonej krzewinki.

Wskoczył na brzózkę samosiejkę i na jeszcze jedno drzewko.

Zdziwił się bardzo kwitnącą bergenią (te, które mam w ogrodzie kwitną na wiosnę).

Z lubością zanurzył się w gąszcz kwiatków przymiotna.

Dzisiaj szukał niebieskich roślin w ogródku, ale też niewiele znalazł, tylko owoce mahonii i fioletowo-niebieskie przegorzany.

Na koniec stanął przy serwetniku na stole w altance, po czym do zdjęcia zaprosił Marcjannę.

Pozdrowienia od niebieskiego Dionizego (i różowej Marcjanny) :)

poniedziałek, 13 lipca 2026

Niedziela w kolorze blue

Wcale nie była smutna, wręcz przeciwnie, przyniosła wiele radości, choć bez deszczu się nie obyło. To już szóste w sumie, a drugie letnie i w pełnym składzie spotkanie z Przyjaciółkami na Wilczych Dołach. Tydzień temu prognozy przewidywały na wczoraj 29 stopniowy upał, ale z dnia na dzień się zmieniały zapowiadając coraz niższą temperaturę. Skończyło się na deszczu i chłodzie. Nie zamierzałyśmy zmieniać planów (wreszcie udało nam się spotkać w piątkę), trzeba je było trochę zmodyfikować i dostosować do pogody.

Zgodnie z wybraną przeze mnie na lipiec tonacją, letnie spotkanie zostało zdominowane przez  kolor blue. Niebieski obrusik, niebieskie serwetki, pojemniki z niebieskimi wieczkami i niebieskie potrawy.

Początkowo myślałam, że przygotowanie niebieskiego menu będzie bardzo trudne, ale okazało się, że jest trochę produktów spożywczych mających ten kolor lub mających go w nazwie. 

Tradycyjna już tarta miała tym razem w nadzieniu sery z niebieską pleśnią.

Towarzyszył jej pieczony halibut niebieski (z nazwy, bo kolor miał biały) z ziołami.

Nie pokusiłam się o przygotowanie pstrąga na niebiesko, choć przepis znalazłam. Może jeszcze kiedyś spróbuję. Warzyw niebieskich chyba nie ma, za to jeśli do żółtej papryki dodałoby się kroplę błękitu powinien wyjść zielony ogórek ;)

Na deser galaretka o smaku borówkowym z borówkami oraz dwa rodzaje ciasteczek: owsiane z czekoladą (opakowania czekolady i płatków owsianych miały niebieski kolor) z płatkami chabrów oraz kruche z makiem, który z nazwy jest również niebieski.

Toast za lato wzniosłyśmy napojem z klitorii ternateńskiej

Jego przepiękny niebieski kolor jest całkowicie naturalny, a po dodaniu odrobiny soku z limonki lub cytryny zmienia się na różowo-fioletowy (wypróbowałyśmy!). Każda uczestniczka spotkania dostała torebeczkę z garstką kwiatków i opisem ich dobroczynnego działania. W sam raz dla pań w okolicach 50-ki ;)

Była jeszcze zielona herbata z płatkami chabrów, chabrowy miód, a także owoce i słodkości przywiezione przez Dziewczyny. Wszystko zostało zapakowane do koszyków i przetransportowane na Wilcze Doły w nadziei, że niebo jednak się rozpogodzi. 

Nadzieje okazały się płonne, pojawił się dodatkowo dość zimny wiatr, więc po jednej rundce wokół polderu odbytej pod parasolami i zrobieniu zdjęć wróciłyśmy do domu, żeby piknikować w ogrodowej altance. Tu było zacisznie, nie czuło się chłodu i nawet w pewnym momencie słońce zdecydowało się wyjrzeć zza chmur. Jak w życiu ;)

Letnie, niebieskie pozdrowienia :)

środa, 1 lipca 2026

12 kolorów. Niebieski

Niebieski lipiec ma się kojarzyć z intensywnie błękitnym niebem, z niebieską tonią mórz i jezior oraz z chabrowymi kwiatkami bławatków na miedzach i polach.

W przedsionku, na niebieskiej serwetce przywodzącej na myśl morskie głębiny ustawiłam hiszpański wachlarz (przyrząd wielce przydatny przy panujących aktualnie tropikalnych temperaturach).

Obok wachlarza, w morsko-niebieskiej osłonce roślinka, która, przy odrobinie dobrej woli, może zostać uznana za namiastkę tropikalnej palmy. Zielona serwetka przełamuje monotonię kolorystyczną i koresponduje z zielenią liści.

Do tego trzy szklane świeczniki o oryginalnym kształcie, które po włożeniu do nich szklanych kostek przypominają trochę egzotyczne kwiaty.

Wiklinowy wianuszek ozdobiony tym razem dwoma serduszkami znalezionymi w koszyczku z drobiazgami, które zostały wyszydełkowane, ale nie wykorzystane.

I jeszcze dwa lichtarzyki na białych serwetkach, bo nie mogłam się powstrzymać, żeby ich nie wyjąć i nie wyeksponować.

Niebieskie pozdrowienia :)