Błękitny Zamek
sobota, 18 lipca 2026
poniedziałek, 13 lipca 2026
Niedziela w kolorze blue
Wcale nie była smutna, wręcz przeciwnie, przyniosła wiele radości, choć bez deszczu się nie obyło. To już szóste w sumie, a drugie letnie i w pełnym składzie spotkanie z Przyjaciółkami na Wilczych Dołach. Tydzień temu prognozy przewidywały na wczoraj 29 stopniowy upał, ale z dnia na dzień się zmieniały zapowiadając coraz niższą temperaturę. Skończyło się na deszczu i chłodzie. Nie zamierzałyśmy zmieniać planów (wreszcie udało nam się spotkać w piątkę), trzeba je było trochę zmodyfikować i dostosować do pogody.
Zgodnie z wybraną przeze mnie na lipiec tonacją, letnie spotkanie zostało zdominowane przez kolor blue. Niebieski obrusik, niebieskie serwetki, pojemniki z niebieskimi wieczkami i niebieskie potrawy.
Początkowo myślałam, że przygotowanie niebieskiego menu będzie bardzo trudne, ale okazało się, że jest trochę produktów spożywczych mających ten kolor lub mających go w nazwie.
Tradycyjna już tarta miała tym razem w nadzieniu sery z niebieską pleśnią.
Towarzyszył jej pieczony halibut niebieski (z nazwy, bo kolor miał biały) z ziołami.
Nie pokusiłam się o przygotowanie pstrąga na niebiesko, choć przepis znalazłam. Może jeszcze kiedyś spróbuję. Warzyw niebieskich chyba nie ma, za to jeśli do żółtej papryki dodałoby się kroplę błękitu powinien wyjść zielony ogórek ;)
Na deser galaretka o smaku borówkowym z borówkami oraz dwa rodzaje ciasteczek: owsiane z czekoladą (opakowania czekolady i płatków owsianych miały niebieski kolor) z płatkami chabrów oraz kruche z makiem, który z nazwy jest również niebieski.
Toast za lato wzniosłyśmy napojem z klitorii ternateńskiej.
Jego przepiękny niebieski kolor jest całkowicie naturalny, a po dodaniu odrobiny soku z limonki lub cytryny zmienia się na różowo-fioletowy (wypróbowałyśmy!). Każda uczestniczka spotkania dostała torebeczkę z garstką kwiatków i opisem ich dobroczynnego działania. W sam raz dla pań w okolicach 50-ki ;)
Była jeszcze zielona herbata z płatkami chabrów, chabrowy miód, a także owoce i słodkości przywiezione przez Dziewczyny. Wszystko zostało zapakowane do koszyków i przetransportowane na Wilcze Doły w nadziei, że niebo jednak się rozpogodzi.
Nadzieje okazały się płonne, pojawił się dodatkowo dość zimny wiatr, więc po jednej rundce wokół polderu odbytej pod parasolami i zrobieniu zdjęć wróciłyśmy do domu, żeby piknikować w ogrodowej altance. Tu było zacisznie, nie czuło się chłodu i nawet w pewnym momencie słońce zdecydowało się wyjrzeć zza chmur. Jak w życiu ;)
Letnie, niebieskie pozdrowienia :)
sobota, 11 lipca 2026
sobota, 4 lipca 2026
środa, 1 lipca 2026
12 kolorów. Niebieski
Niebieski lipiec ma się kojarzyć z intensywnie błękitnym niebem, z niebieską tonią mórz i jezior oraz z chabrowymi kwiatkami bławatków na miedzach i polach.
W przedsionku, na niebieskiej serwetce przywodzącej na myśl morskie głębiny ustawiłam hiszpański wachlarz (przyrząd wielce przydatny przy panujących aktualnie tropikalnych temperaturach).
Obok wachlarza, w morsko-niebieskiej osłonce roślinka, która, przy odrobinie dobrej woli, może zostać uznana za namiastkę tropikalnej palmy. Zielona serwetka przełamuje monotonię kolorystyczną i koresponduje z zielenią liści.
Do tego trzy szklane świeczniki o oryginalnym kształcie, które po włożeniu do nich szklanych kostek przypominają trochę egzotyczne kwiaty.
Wiklinowy wianuszek ozdobiony tym razem dwoma serduszkami znalezionymi w koszyczku z drobiazgami, które zostały wyszydełkowane, ale nie wykorzystane.
I jeszcze dwa lichtarzyki na białych serwetkach, bo nie mogłam się powstrzymać, żeby ich nie wyjąć i nie wyeksponować.
Niebieskie pozdrowienia :)
















































