1. Andrzej Stasiuk "Biały Kruk"
Kilku trzydziestolatków w poszukiwaniu mocnych wrażeń zimą w górach. W którymś momencie sytuacja wymyka się spod kontroli... Kończy się tragicznie.
2. Fiodor Dostojewski "Zimowe notatki o wrażeniach z lata"
Mam wrażenie, że te notatki zostały zrobione, bo ktoś czekał, żeby je opublikować i na siłę trzeba było coś napisać.
3. LMM "Biała magia"
Tom opowiadań, w których pojawiają się dziwne, niewytłumaczalne zjawiska. Jak zawsze w przypadku LMM czyta się z przyjemnością.
4. Salla Simukka "Białe jak śnieg"
Druga część trylogii o młodej Fince wplątującej się w kryminalne intrygi. Mocno nieprawdopodobna fabuła, polityczna poprawność i nowoczesność, jakiej nie lubię. Pozostałe kolory (czerwony i czarny) wcale mnie nie ciągną.
5. Zbigniew Rokita "Aglo. Banką po Śląsku"
Kolejna udana książka Zbigniewa Rokity. Ciekawe przemyślenia, rozmowy, refleksje i zachęta do wycieczki "siódemką" z Katowic do Bytomia. Może w czasie wakacji?
6. Jerzy Illg "Mój znak. O noblistach, kabaretach, przyjaźniach, książkach, kobietach"
Pierwsze wydanie wspomnień o ludziach związanych z wydawnictwem Znak (dziesięć lat później było kolejne, uzupełnione o wspomnienia z kolejnej dekady). Bardzo ciekawa i satysfakcjonująca lektura.
32b,c/2025. Michaił Szołochow "Cichy Don" t. 3 i 4
Dokończyłam wreszcie zaczęty w zeszłym roku "Cichy Don". Patrząc na wszystkie cztery tomy mam trochę wrażenie niespójności i chaosu. Dziwi mnie ten Nobel. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że jest to jednak nagroda o podtekście politycznym...
7. Aleksandra Tyl "Karmelowa jesień"
Nawet miłe czytadełko na czas chorowania. Kiedyś czytałam "letnią" część tego cyklu i nie byłam zachwycona. Jesienny tom bardziej mi się podobał, choć niektóre pomysły fabularne (rozmowy z duchem zmarłej tancerki flamenco) zupełnie nie przemawiają do mojej wrażliwości.
8. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus "Dzieje duszy"
9. Magdalena Bigaj "Twój telefon, twoje zasady"
Kolejna pozycja z zakresu higieny cyfrowej, tym razem dla nastolatków. Warte polecenia.
10. Hannah Lynn "Karmelowa miłość. Sklepik za słodkimi marzeniami"
Całkiem miłe czytadełko na ferie. Chwilami trochę irytująco przewidywalne, ale jako relaksująca lektura w sam raz.
11. Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu"
Z cyklu "100 książek, które warto przeczytać". Fantastyka zupełnie nie w moim guście. Mam wrażenie chaosu, dziwnych zmian narracji. To na razie pierwszy tom, może w następnych pewne rzeczy się wyjaśnią, ale nie wiem, czy mam ochotę po nie sięgać.
12. Tomasz Olszakowski "Pan Samochodzik i brązowy notes"
W czasach wczesnej młodości zaczytywałam się w książkach o Panu Samochodziku. Kontynuacja bardzo słabiutka.
13. Holly Black. Cassandra Clare "Brązowy klucz"
Amerykańska wersja Harrego Pottera. Wiele analogii, ale całość bardzo słaba.
14. Yasunari Kawabata "Meijin - mistrz go"
Całkiem ciekawe sprawozdanie z trwającej kilka miesięcy partii go - tradycyjnej gry japońskiej, która to partia jest pożegnaniem z grą, a jak się potem okaże także z życiem niepokonanego mistrza tej dyscypliny. Pełna japońskiej elegancji lektura.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)