niedziela, 2 czerwca 2024
Kalendarz Dobrych Chwil (23)
czwartek, 28 grudnia 2023
Kalendarz Dobrych Chwil
Kiedy w sierpniu tego roku zebrałam i sfotografowałam ostatni bukiet "z łąk i pól", zaczęłam się zastanawiać, jak wykorzystać powstałe zdjęcia. Pomysł właściwie był już w momencie rozpoczęcia cyklu, musiał tylko dojrzeć. Ostatecznie skrystalizował się podczas pewnego listopadowego, niedzielnego spaceru. Zastanawiałam się wówczas, co mnie dobrego spotkało podczas minionego tygodnia (staram się to robić regularnie i wyłuskiwać z codzienności nawet najmniejsze okruchy dobra), myślałam o bliskich mi osobach, które akurat przeżywają trudniejszy okres w życiu i tak powstała koncepcja Kalendarza Dobrych Chwil. Jeszcze tego samego popołudnia znalazłam odpowiedni program do stworzenia terminarza i zaczęłam przenosić do niego zdjęcia. Potem była chwila przerwy i już myślałam, że w ferworze końca trymestru, rozpoczynającego się Adwentu i przygotowań świątecznych zarzucę pomysł. Na szczęście zmobilizowały mnie zbliżające się urodziny mojej bratanicy. Kalendarz jednak powstał.
Oczywiście mógł być bardziej dopracowany, można było pokusić się o dodanie jakichś mądrych, dobrych słów na każde dwa tygodnie, można było...
Jest jak jest, bo "coś, to nieskończenie więcej niż nic". Jest jeden, bardzo ważny dla mnie cytat.
Jest pięćdziesiąt zdjęć bukietów i bukiecików z łąk i pól (w tym dwóch gałązek sprzed domu, gdy wirusy nie pozwalały pójść gdzieś dalej).
![]() |
| Pozostałe 46 zdjęć można znaleźć pod etykietą "Z łąk i pól" |
Jest miejsce na kilka słów do osób, którym ten kalendarz chcę sprezentować.
Jest wreszcie silne postanowienie i motywacja, by przez cały rok każdego dnia zapisywać jakąś dobrą chwilę i wracać do tych zapisków, gdy będzie trudniej.
We wczorajszym zapisie (gdybym zaczęła notatki jeszcze w tym roku) znalazłoby się otrzymanie przesyłki od Ulubionej Autorki z uroczymi ptaszkami na choinkę. Wkomponowały się idealnie pomiędzy pierniczki, gwiazdki i rożki obfitości. Kręcąc się leciutko na nitkach cieszą moje oczy.
Kalendarz fotografowałam na tle tegorocznych świątecznych dekoracji witających wchodzących do domu.
***
Okazuje się, że właśnie redaguję 500. wpis na tym blogu. W styczniu minie 9 lat od momentu, gdy Błękitny Zamek otworzył podwoje w wirtualnej przestrzeni. Nie chcę robić jakichś wielkich podsumowań. Wiem jedno. Jestem bardzo wdzięczna tym kilku osobom, które tu zaglądają, komentują, mimo mojego czasami dłuższego milczenia. Dziękuję za Wasze ciepłe myśli i życzliwość:)
Wpisując się w tradycję blogowych rozdawajek chciałabym komuś z Was podarować jeden egzemplarz Kalendarza Dobrych Chwil. Dajcie do Sylwestra znać w komentarzach, czy chcielibyście zapisywać swoje dobre chwile w kalendarzu ze zdjęciami polnych i łąkowych bukietów. W Nowy Rok wylosuję jedną osobę, do której kalendarz wyślę.
Pozdrowienia u schyłku roku :)
PS Na jednym z blogów, na które regularnie zaglądam pojawił się wpis na ten sam temat. Rut pięknie pisze o docenianiu małych dobrych chwil i również proponuje ich zapisywanie. W pełni się z tym zgadzam i zachęcam do przeczytania tekstu Rut. To naprawdę działa :)
wtorek, 15 sierpnia 2023
Z łąk i pól (48)
niedziela, 6 sierpnia 2023
Z łąk i pól (47)
niedziela, 30 lipca 2023
Z łąk i pól (46)
Gama kolorystyczna podobna do tej zeszłotygodniowej. Miały być tylko trzy gatunki: wrotycz, krwawnik i bylice. W ostatniej chwili zdecydowałam się na dorzucenie chwastnicy. Z założenia bukiet miał być duży, by wypełnić spory słój, który dostałam od Przyjaciółki. Myślę, że się udało. Z pogodą i porą na spacer trafiłam idealnie. Słońce chowało się za chmury, więc nie było zbyt upalnie, a wróciłam tuż przed deszczem.
Kwietne pozdrowienia :)
poniedziałek, 24 lipca 2023
Z łąk i pól (45)
niedziela, 16 lipca 2023
Z łąk i pól (44)
niedziela, 9 lipca 2023
Z łąk i pól (43)
niedziela, 2 lipca 2023
Z łąk i pól (42)
niedziela, 25 czerwca 2023
Z łąk i pól (41)
Dziś ze względu na ograniczenia czasowe (popołudniowy wyjazd na koncert) planowany był bukiet z pobliskich łąk. Niestety spotkała mnie przykra niespodzianka, gdyż służby miejskie, które w tym roku deklarują postawę ekologiczną i w związku z tym rzadsze koszenie, akurat te łąki postanowiły skosić (zamiast trawników wzdłuż ulic, na których rośliny tak wybujały, że ograniczają kierowcom widoczność). Na szczęście jakieś resztki kwiatów zostały, więc bukiecik, choć skromny, to jednak powstał. Słońce grzeje, w cieniu przyjemny chłodek, idealny początek wakacji.
Kwietne pozdrowienia :)
niedziela, 18 czerwca 2023
Z łąk i pól (40)
W dzisiejszym bukiecie same rośliny, które nadają się do spożycia. No może poza akurat tym gatunkiem rumianku - nie wiem, czy z takiego da się przyrządzić herbatkę. Są cztery podstawowe gatunki zbóż, jest rzepak, są wspomniane rumianki, są kwiaty dzikiego bzu. Pogoda iście letnia, choć nie zabrakło chłodnego wiaterku. Przelotny deszcz spadł, gdy już wróciłam do domu.
Kwietne pozdrowienia :)
niedziela, 11 czerwca 2023
Z łąk i pól (39)
I bukiet, i pogoda już iście letnie. Trasa dotychczas bardzo uboga w kwiaty nareszcie rozkwitła.
Kwietne pozdrowienia :)
niedziela, 4 czerwca 2023
Z łąk i pól (38)
niedziela, 28 maja 2023
Z łąk i pól (37)
Kwietne pozdrowienia :)
niedziela, 21 maja 2023
Z łąk i pól (36)
Tym razem spacer sobotni, ponownie trasą jak na razie ubogą w kwiaty. W dodatku krótki, gdyż doprowadzanie domu do porządku po malowaniu powoduje brak czasu i sił na dłuższy. Kwitną trawy, pojawiają się pierwsze kłosy, trafiło się coś rzepakopodobnego i pierwszy, jeszcze mało rozwinięty mak. Pogoda piękna, wreszcie ciepło i przyjemnie.
Kwietne pozdrowienia :)
niedziela, 14 maja 2023
Z łąk i pól (35)
Rzepak w pełnym rozkwicie - pachnie oszałamiająco, pojawiają się pierwsze zboża, do tego kilka gatunków traw. Przedpołudniowe słońce gdzieś się schowało, ale pozostawiło przyjemne ciepło. Szło się wspaniale!
Kwietne pozdrowienia :)
niedziela, 7 maja 2023
Z łąk i pól (34)
Dzisiaj delikatny, typowo łąkowy bukiecik. Zeszłotygodniowa żółć mniszków przemieniła się w srebro dmuchawców. Jeden z nich dołączył do żółtych kaczeńców, zabłąkanego przy drodze rzepaku, liliowej rzeżuchy łąkowej i zaczynających kwitnąć traw. Spacer skrócony ze względu na temperaturę. Czyżby "zimna Zośka" z tygodniowym wyprzedzeniem?
Kwietne pozdrowienia :)
środa, 3 maja 2023
Z łąk i pól (33)
Bukiet, zamiast na początek długiego weekendu, pojawia się na jego zakończenie. Sobota i niedziela to przygotowania i świętowanie rodzinnych urodzin - czasu na spacer zabrakło. W poniedziałek, przy cudownej, majowo wiosennej pogodzie zrobiłyśmy z przyjaciółką kilka kilometrów z kijkami. Po drodze uśmiechały się do nas kwitnące mniszki i wilczomlecz, ale nie było jak ich zbierać mając zajęte ręce.
Wczoraj spacer w Czechowicach z inną przyjaciółką - kusił rzepak, ale nie chciałam go wieźć ponad godzinę w samochodzie. Dziś wreszcie udało się coś zerwać. Żółć zdecydowanie dominuje. Mniszki mają już długie łodyżki, a rzepak pachnie oszałamiająco.
Kwietne pozdrowienia :)
niedziela, 23 kwietnia 2023
Z łąk i pól (32)
niedziela, 16 kwietnia 2023
Z łąk i pól (31)
Dziś prawdziwie wiosennie i kwiatowo. Choć bukiecik jeszcze niewielki (mniszki na łąkach i polach mają znacznie krótsze łodyżki niż te w parku czy w ogrodzie - chłodniej), ale są wreszcie kolory.
Jest też inauguracja zdjęć w altance. Drzewko wielkanocne w drugie święto było w pełnym rozkwicie, szybko jednak straciło białe płateczki i wczoraj trzeba było je zlikwidować.
Zostały bazie, do których dodałam jedną gałązkę z listkami ściętą na początku spaceru, gdy nie było jeszcze koncepcji dzisiejszego bukieciku. Słońce odbija się w szklanym wazonie i tworzy maleńkie tęcze na stole (niestety nie widać ich na zdjęciu). Jeszcze trochę więcej ciepła poprosimy i będzie idealnie.
Kwietne pozdrowienia:)



































.jpg)









