Jakiś tydzień temu, na żółty stosik książkowy (już prawie przeczytany! - kończę ostatnią pozycję) wskoczyła żółta kaczuszka. To koleżanka zielonej żabki. W gazetce z wzorami amigurumi były na jednej stronie.
Kaczuszka wybrała się wczoraj ze mną na poranny spacer. Przez całą drogę nuciłyśmy sobie razem refren piosenki o krótkonogiej kaczuszce i proszę, jak na zamówienie, na rzepakowej miedzy rozkwitł pierwszy dorodny, duży mak.
Na Wilczych Dołach kaczuszka zażyczyła sobie zdjęć w jaskrach.
Potem przy posłonku.
Koniecznie chciała wskoczyć na dość spory kamień (ciężko było z tymi krótkimi nóżkami).
A po powrocie zapozowała jeszcze przy ogrodowych żółtych kompozycjach kwiatowych.
Pozdrowienia od żółtej kaczuszki :)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)