niedziela, 27 września 2015

Jabłkowa opowieść (9)

Ananas berżenicki wrzesień 2015


Sezon jabłkowy otwierają papierówki. Nie mam ich w ogrodzie, ale co roku znajdzie się jakaś dobra dusza i obdaruje nas torbą jasnozielonkawych owoców. Są zazwyczaj poobijane, ze źdźbłami trawy, pozbierane spod drzewa. Takie są najlepsze, na tym polega ich urok. Nie inaczej było tego lata. Pod koniec lipca mogłam ugotować pyszny kompot z cynamonem, upiec szarlotkę i delektować się lekko kwaskowatymi owocami na surowo. 


Przepisów na szarlotki jest bez liku. Tym razem sięgnęłam do bloga White Plate, a właściwie do książki "O jabłkach". 



Zainteresowała mnie jak tylko się ukazała, ale jakoś nie było okazji, żeby ją sobie kupić. Rozpoczęcie sezonu jabłkowego było dobrym pretekstem. Śniadania, obiady, kolacje, desery, a wszystko z jabłkami w roli głównej (no, może czasami drugoplanowej). Sałatka piękności? Chleb razowy z suszonymi jabłkami? Zupa krem z jabłek i dyni? Zapiekanka z ziemniaków, jabłek i sera pleśniowego? Jabłka zapiekane z konfiturą z płatków róży? To tylko niektóre propozycje. Będę je wypróbowywać po kolei i dodawać do swoich ulubionych przepisów. Dojrzewają kolejne gatunki jabłek, okazji do prób będzie mnóstwo.

 ***
Malinówka wrzesień 2015


Jesień w ogrodzie coraz bardziej widoczna. Jak zwykle we wrześniu, brakuje mi czasu na prace ogrodowe i inne przyjemności. Początek roku szkolnego absorbuje nauczycieli całkowicie, tym bardziej, że za tydzień wyjeżdżamy na Zieloną Szkołę. Malinówki już prawie dojrzały. Na razie przerabiam na bieżąco "opadówki", w tym roku postawiłam na musy. Cały czas zastanawiam się, co zrobię z dwoma rajskimi jabłuszkami dojrzewającymi na Oli. Może macie jakieś sugestie?
Rajska jabłoń Ola wrzesień 2015

 

Jak zwykle na koniec, proponuję Wam zagadkę literacką. Dziś znowu troszkę poezji. 
 
JESIENIĄ

Jesienią, jesienią
Sady się rumienią:
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.

Czerwone jabłuszka,
Złociste gruszeczki
Świecą się, jak gwiazdy
Pomiędzy listeczki.

— Pójdę ja się, pójdę
Pokłonić jabłoni,
Może mi jabłuszko
W czapeczkę uroni!

— Pójdę ja do gruszy,
Nastawię fartuszka,
Może w niego spadnie
Jaka śliczna gruszka!

Jesienią, jesienią
Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.

Znacie ten tekst ze szkoły? U nas jesienią piosenka ta brzmiała we wszystkich młodszych klasach. Kto jest autorem, a właściwie autorką tych słów? Podpowiem, że to znana polska poetka i baśniopisarka. Zgodnie z tradycją poprawna odpowiedź nagrodzona będzie jabłkowym drobiazgiem. Tym razem taki oto zeszycik, w którym można na przykład notować przepisy na dania z jabłkami. 


Pozdrawiam Wszystkich jesiennie, mając nadzieję, że przed nami jeszcze wiele pięknych, ciepłych, słonecznych dni pełnych zachwycających jesiennych kolorów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i miłe słowa. Bardzo mnie one cieszą :)

4 komentarze:

  1. Papierówki! Moje ukochane jabłka, które zawsze najbardziej przypominają mi wiejski dom babci. I masz rację - te pozbierane spod drzewa, jeszcze z trawą są najlepsze.
    Autorką wiersza jest oczywiście Maria Konopnicka, a ja go uwielbiam i recytowałam go kiedyś na jesiennej akademii w drugiej lub trzeciej klasie, odziana w burą sukienusię z ponaszywanymi papierowymi liśćmi, we wszystkich możliwych jesiennych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że Maria Konopnicka. Musiałaś pięknie wyglądać, Apaczowo, i pięknie recytować. Gratuluję poprawnej odpowiedzi i proszę o adresik, na który mogłabym wysłać jabłkowy zeszycik. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Wysłałam wiadomość z adresem.
      Ależ będę miała cudowną pamiątkę od Ciebie! Dziękuję najserdeczniej! :)

      Usuń
  2. Znamy) W przedszkolu rysowalismy ilustracje do tego wiersza:)

    Zazdroszcze Polakom-jablek:)
    Pieknej pogody na zielonej szkole!
    Zaraz pisze prywatnego.
    Serdecznosci, Kasia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)