poniedziałek, 18 lipca 2016

Trochę matematyki :)

sukienka x 2 + torebka = 2 Indianki + Elegancka Dama.



Brzmi trochę tajemniczo? Z pewnością, ale po kolei.

1. tydzień wakacji = kilkudniowa wizyta Bratanicy i Bratanka.

- Ciociu, wiesz, policzyłam i okazało się, że dostałam od Ciebie już 10 rzeczy zrobionych na szydełku.
- Tak? To pewnie przydałaby się kolejna. Taka sukienka mogłaby być?
- Jasne!
- A w jakich kolorach?
- Obojętnie, jakie chcesz.

W koszyku robótkowym były akurat dwa odcienie fioletu, dość gruba bawełna, zalecane szydełko nr 5,5, więc szybko pójdzie. Jeszcze tylko mała wizyta w pasmanterii, uzupełnienie brakującej ilości włoczki i do roboty.
W tzw. międzyczasie:
- Ciociu, a nauczysz mnie robić na szydełku?
- Z przyjemnością!
Zaczęłyśmy od łańcuszka, powstała smycz dla gumowej jaszczurki, bransoletka i trójkolorowy naszyjnik. Oczka łańcuszka stawały się coraz równiejsze, więc zamknęłyśmy łańcuszek w kółeczko i dorobiłyśmy kilka płatków ćwicząc słupki. To na razie początki, ale są chęci, by rozwijać umiejętności.
Tymczasem po kilkukrotnym spruciu początku i ostatecznym ustaleniu rozmiaru, sukienki zaczęło przybywać.


2. tydzień wakacji = intensywne szydełkowanie.

Wspomniane szydełko nr 5,5  + bawełna 160m/100g gwarantuje dziewiarski sukces. Sukienka powstała w kilka wieczorów. 


Podczas jej wykańczania w głowie uparcie rozbrzmiewało pytanie zadane już po raz drugi przez Bratanicę:
- Ciociu, a zrobiłabyś też sukienkę dla A.?
Podczas wizyty w pasmanterii rzucił mi się w oczy jeszcze jeden zestaw kolorystyczny.



Wzór został już przećwiczony, więc druga sukienka powstała jeszcze szybciej.


A. ma starszą siostrę, o niej też nie można zapomnieć. Z sukienkowych resztek w kolejne dwa dni udało się wyszydełkować niewielką torebeczkę. 



Trzeba było się spieszyć gdyż...

3. tydzień wakacji = 2 wakacyjne wyjazdy.

W Chęcinach spotkaliśmy się wszyscy i szydełkowe prezenty mogły zostać wręczone. Okazało się, że sukienki idealnie nadają się na indiańskie tuniki (wystarczyło dorobić opaski z piórami i pod zamkiem zakupić łuki ze strzałami), natomiast torebka jest świetnym uzupełnieniem wyjściowego stroju.
Cioci natomiast również zamarzył się kolorowy dodatek do letniej sukienki i podczas drugiego wakacyjnego wyjazdu - weekend w Kazimierzu nad Wisłą - produkowała wieczorami takie oto kwiatki. 
 

Co z nich powstanie okaże się niebawem.

Pozdrawiam wakacyjnie :)

Dane techniczne:
Włóczka: Himalaya Home Cotton (160m/100g) kolory 122-10, 122-17, 122-08, 122-23 - po niecałe 3 motki na sukienkę
Szydełko nr 5,5
Wzór: Sukienki - Mała Diana Extra Szydełkowa moda nr 2/2015, model 7 lekko zmodyfikowany
Torebka - pomysł własny zainspirowany modelem 3 z Diana Robótki Extra Szydełkowe torebki nr 3/2011

8 komentarzy:

  1. Piszesz o tym tak cudownie lekko- a tam, nic wielkiego, wyczarowalam dwie sukienki... Są piękne, więc młode właścicielki na pewno zachwycone😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Piszesz o tym tak cudownie lekko- a tam, nic wielkiego, wyczarowalam dwie sukienki... Są piękne, więc młode właścicielki na pewno zachwycone😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo upału nie chciały ich zdjąć, więc chyba są zadowolone :) Dziękuję Ci za tak miłe słowa :)

      Usuń
  3. Sukienki są prześliczne, podziwiam wykonanie i tempo prac i cudnie, że udało się zaszczepić chęć szydełkowych robótek wśród kolejnego pokolenia! Pozdrawiam i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też cieszy ta chęć młodego pokolenia :) Dziękuję za miły komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Matematyki nie lubię, ale Twoja jest bardzo przyjemna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, nie taka matematyka straszna... :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)