środa, 6 stycznia 2016

Cztery pory roku




"Cztery pory roku to karuzela,
roztańczony świat swoje barwy zmienia
i nie wiadomo jak,
każda wiosna nam dodaje lat.

Wiosna się zieleni i kwitną sady,
lato złoci się, pachnie owocami,
liść rudy spadnie z drzew,
białą drogą przyjdzie pierwszy śnieg"

Taką oto piosenkę śpiewałam lata temu w szkolnym chórze. Utwór ten był kanonem i trzygłosowo prezentowałyśmy go na jakimś przeglądzie szkolnych zespołów muzycznych. Chyba nawet zdobyłyśmy jakieś wyróżnienie, ale to już nie jest takie pewne. Okoliczności zatarły się w pamięci, piosenka pozostała. 

Lubię motyw czerech pór roku we wszelakiej twórczości (Vivaldi zawsze świetny). Często proponuję Dzieciakom w szkole prace na ten temat, a i w domu czasem do niego sięgam.

Parę lat temu, po kilku latach wyszywania, odkładania robótki i wracania do niej, skończyłam ostatnią z czterech makatek z okienkami wychodzącymi na cztery pory roku. Wzór z Anny z 2001 lub 2002 roku urzekł mnie od pierwszego wejrzenia, ale trochę trwało zanim wszystko udało się wyhaftować, a potem odpowiednio "oprawić" i przyozdobić. Makatki mogą służyć również jako pomoc naukowa na lekcjach francuskiego ;)



  


  

Jeszcze w starym roku (rzutem na taśmę) udało mi się skończyć czwartą poduszkę. 

 

Poprzednie znacie już z tego wpisu. W jednym z komentarzy Apaczowa sugerowała, następujący przydział poduszek do pór roku:

WIOSNA

 

LATO (przez skojarzenie z kolorami morza)

 

JESIEŃ


Wynika z tego, że ostatnią poduszkę należałoby przypisać ZIMIE (ogień na kominku w długie zimowe wieczory).

 


Ja jednak preferuję inny układ:

Od lewej: Wiosna, Lato, Jesień, Zima

A tu rewersy wszystkich poduch:

 


Mam jeszcze jeden zestaw na każdą porę roku. Jest to pomysłowy i bardzo dla mnie cenny upominek od Sąsiadów. Przez cztery lata na kolejne urodziny dostawałam obrazy "malowane" aparatem Sąsiada. 

 

Do pierwszego prezentu dołączone były sztalugi, na których owe obrazy mogę prezentować. Zmieniam je zgodnie z porami roku. Czyż nie uroczy podarunek? 

Co prawda aktualnie na sztalugach zima, ale ja już tęsknię za wiosną

Teraz mogę tylko zanucić "Jak dobrze mieć sąsiada" i czynię to z wielkim entuzjazmem.

Pozdrawiam serdecznie, dziś szczególnie Moich Sąsiadów :) 

11 komentarzy:

  1. Widzę, że zaczynasz Nowy Rok śpiewająco :D
    Wszystkie warianty Twoich 4 pór roku po prostu niesamowite!
    Co do poduszek, rzeczywiście moje pierwsze skojarzenie co do tej niebieskiej było letnie, teraz natomiast, gdy doszła do kompletu czerwona, Twój układ jest nie do podważenia, genialny :)
    A krzyżykowe makatki to prawdziwe, małe cudeńka. Udało mi się jakiś czas temu wyszyć spory obraz krzyżykami w prezencie dla rodziców, więc wiem, jaka to żmudna praca.
    Nacieszyłam dziś u Ciebie oczy, oj nacieszyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pokażesz ten obraz? Też będę mogła nacieszyć oczy. Dzięki za Twoje miłe słowa:)

      Usuń
    2. Oczywiście Olu, pokażę :) Może go nawet wykorzystam niedługo w jakimś poście :)

      Usuń
  2. Świetne prace i piękne aranżacje. Podoba mi się w nich wszystko i makatki, ale i poduszki świetne. Fajne i już. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, że zaglądnęłaś i zostawiłaś takie miłe słowa. Dziękuję! :)

      Usuń
  3. Sliczne te poduchy i fajny pomysl ze zmiana dekoracji, wraz z porami roku..

    Moi sasiedzi, tez calkiem sie nam udali. Dostalismy na Nowy Rok, ich domowe paszteciki z kaczki. Dobre;)

    Pozdrawiam cieplo)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrzy sąsiedzi to skarb! Odpozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Miło, że się podobają :)

      Usuń
  6. Hafty urocze, a poduchy idealnie do nich pasują :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)