Na kwiecień jedynym słusznym wyborem jest kolor zielony. Spragnieni jesteśmy już tej zieleni, coraz śmielej się pojawia, daje nadzieję na cieplejsze, jaśniejsze dni.
Na zielonym bieżniku wykończonym białą, szydełkową bordiurą postawiłam poświęconą w niedzielę palmę. Do tego trzy małe krzaczki bukszpanu (od czasu inwazji ćmy bukszpanowej, która zniszczyła mi zupełnie trzy ogromne krzaki, hoduję bukszpan wyłącznie w donicach). Szydełkowy zajączek, którego kiedyś dostałam w prezencie z dumą prezentuje dwa kamienne jajka, a między dwie doniczki wcisnęła się wydmuszka owinięta dwoma odcieniami zielonego kordonka.
Na drugim końcu szafki miejsce zajęło jajo sprzed kilku lat przyozdobione frywolitkowymi motywami (jakoś nie zaprzyjaźniłam się z tą techniką i zupełnie już nie pamiętam, jak się supła łuczki i pikotki).
Jeszcze gotowa ozdoba sklepowa z pisanką, białym kwiatkiem, koralikami oraz piórkami i przedsionek gotowy na święta.
Reszcie domu trochę jeszcze brakuje, ale małymi kroczkami do przodu.
Zielone pozdrowienia :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)