wtorek, 27 stycznia 2026

Tapczan w zimowej odsłonie

Kiedy prawie trzy lata temu (gdyby nie blog, nie uwierzyłabym, że to już tyle czasu;) kładłam na tapczanie w moim pokoju nową narzutę i poduszki miałam zamiar zmieniać je zgodnie z porami roku. Jakoś się nie udało. Zielenie zadomowiły się na dobre. Dopiero kocyk, który dostałam z okazji jubileuszowych urodzin zmobilizował mnie, żeby dobrać do niego pasujące poszewki na poduszki. 



Złota pochodzi jeszcze z czasów studenckich... Miałam w wynajmowanym mieszkaniu takie zasłony i obrusiki.

Białą dorobiłam wykorzystując resztę włóczki z królika Dominika. Najprostszy możliwy wzór, szydełko nr 7, poszło w miarę szybko.

Białej włóczki starczyło na jedną stronę, druga jest szara.

Tej szarej włóczki jeszcze trochę zostało...

Zimowe, białe pozdrowienia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)