niedziela, 1 listopada 2026

12 kolorów. Szary

Listopad nieodparcie kojarzy się z szarością. Szare chmury na szarym niebie. Szary mokry asfalt. Szare mgły o poranku. Wczesna szarówka po południu. Szaruga jesienna. Nic więc dziwnego, że na listopad przypadł kolor szary. Tę szarość jednak zamierzam przełamywać rozbłyskami innych kolorów. Na dobry początek w przedsionku. Zaczęłam od wyjęcia dwóch lnianych serwetek.

Na tej okrągłej postawiłam świecę, która kiedyś była fioletowa. Całe lato stała w ogrodowej altance i wypłowiała od słońca, zyskując bardzo ładny szary odcień. 

Do dwóch ozdobnych buteleczek nasypałam szarych kamyczków, którymi mam wysypane ścieżki w ogrodzie, a których resztek używam jako drenaż do doniczek.

Dwa większe szare kamyki są pamiątką bodajże ze Spitsbergenu, ale na sto procent pewna nie jestem.

Do szarosrebrnego wazonu włożyłam najpierw zeszłoroczny zasuszony  bukiet hortensji, ale nie do końca pasował mi do całości. Nawet go nie sfotografowałam. Zamiast tego z wczorajszego porannego spaceru przyniosłam trochę bylicy, traw i zasuszonego rzepaku lub czegoś rzepakopodobnego.


Zamiast wiklinowego wianuszka lniane serduszko.

Zrobiło się bardzo szaro,...

 ... więc koniecznie trzeba było dodać kroplę koloru.

Kolorowe liście lecą z drzew i część z nich wylądowała na szafce w moim przedsionku.

Listopadowe pozdrowienia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę i za miłe słówko :)