wtorek, 25 czerwca 2019

Kocyk na wakacjach (3)



Dziś kocyk relaksował się w Przystanku Cisna odkrywając jego kolejne urokliwe zakątki. Słoneczko przygrzewa, jest tak wakacyjnie, jak powinno.






Bieszczadzkie pozdrowienia :)

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Kocyk na wakacjach (2)


Kocyk dotarł do Cisnej, uroczej bieszczadzkiej miejscowości. Zatrzymał się w Przystanku Cisna. Bardzo mu odpowiada klimat tego siedliska. Jest tu sporo prześlicznych zakamarków. Na początek kilka kompozycji kwiatowych.





Bieszczadzkie pozdrowienia  :)

niedziela, 23 czerwca 2019

Kocyk na wakacjach (1)


Kocyk wyruszył na wakacje w Bieszczady. Po drodze wstąpił do Kąśnej Dolnej, gdzie niegdyś swoje letnisko miał Ignacy Jan Paderewski. Kolejny kwadracik koniecznie chciał mieć zdjęcie z Mistrzem.


I jeszcze kilka ujęć pięknego Dworku i jego otoczenia.





Bieszczadzkie pozdrowienia :)

sobota, 22 czerwca 2019

Pierwsze dni wakacji


Ta feeria barw miała się pojawić w maju w odpowiedzi na kolejny temat w zabawie "Polszczyzna i rękodzieło". Miało być jak najbardziej kolorowo, ewentualnie odrobinę folkowo. I byłoby, gdyby nie czapeczka i kocyk, które miały pojechać na równik. Z tego co wiem, są już w drodze i niedługo trafią do malutkich Pigmejów. Kolorowe kwiatki bez żalu ustąpiły błękitom i zieleniom, uznając wyższość kocykowej i czapeczkowej potrzeby (na jedno i drugie nie starczyło niestety czasu), upomniały się jednak o swoje pięć minut, gdy tylko rozpoczęły się wakacje.


Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że moja kolekcja barwnych włóczek przeznaczonych na amigurumi jest taka pokaźna. A to jeszcze nie wszystko, bo w castingu odpadły wszelkie beże, brązy i szarości. 
Szydełkując maskotki trzeba czasami liczyć okrążenia, w których przerabia się jednakową ilość półsłupków. Jeśli jest ich więcej niż trzy-cztery, łatwo o pomyłkę. Dotychczas brałam kolorowe flamastry i po każdym okrążeniu wkładałam jeden do pojemnika. Teraz mam profesjonalny licznik okrążeń. 



Kolorowe kwiatki nanizane są na łańcuszkowy sznureczek zakończony szydełkowymi kulkami. Można je przesuwać i od razu wiadomo, ile jeszcze zostało do końca.


Po zawiązaniu końców sznureczka na kokardkę, przyrząd zajmuje niewiele miejsca, można więc go wrzucić do wakacyjnego bagażu.


Mój nowy licznik mam nadzieję wkrótce przetestować podczas urlopowych wojaży. O wynikach testów nie omieszkam poinformować.
Gdyby komuś spodobał się taki prosty kwiatuszek, zamieszczam schemat. Zaczynamy magicznym kółeczkiem, potem tylko słupki, oczka łańcuszka i oczka ścisłe zamykające. Jeżeli chcemy mieć kwiatek dwukolorowy, w ostatnim okrążaniu zmieniamy włóczkę.



Wakacyjnie pozdrawiam :)

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Z czerwcowym nowiem


Wreszcie trochę więcej zieleni w słoiczku, choć niebieskości też nie brakuje. Maj był wyjątkowo ubogi robótkowo, czerwiec zapowiada się podobnie, choć może uda się nadrobić w ostatnim, już wakacyjnym tygodniu.


Dzisiejsza odsłona kocyka pokazuje równe dwadzieścia dwa tygodnie roku 2019.


Za miesiąc tapczanu już nie starczy, ale mam pewien pomysł na lipcową aranżację. Zobaczymy, czy się uda.


Dziś warunki do sesji plenerowej były wymarzone, niestety zabrakło czasu i warunków. Do zdjęcia pozują więc goździki zdobiące przedsionek. Ładny kolor, prawda? Idealnie komponuje się z zeszłorocznymi hortensjami, na których przysiadła Bernadeta.
Pozdrawiam z czerwcowym nowiem :)


piątek, 31 maja 2019

Błękit w Błękitnym Zamku (5)


Tym błękitem jestem właściwie usatysfakcjonowana z wyjątkiem tempa, w jakim powstawał. W maju oprócz jednego ślimaczka i tworzonego na bieżąco (z tego jestem dumna!) kocyka temperaturowego, na nic więcej nie było czasu. Majowy błękit pojedzie w baaardzo daleką podróż, aż na równik.

Justyna, dziewczyna o wielkim sercu i cuda czyniących dłoniach rozkręciła akcję "Na równiku też jest zimno", zachęcając dziergające osoby do zrobienia czapeczki i/lub kocyka dla Maluszków przychodzących na świat w Republice Południowej Afryki.


Myślałam, że kocyk i czapeczka będą gotowe wcześniej i pokażę je razem z banerkiem. Niestety udało się dopiero w ostatniej chwili. Justynka jednak pisze, że dzianinki można wysyłać do połowy czerwca, więc może ktoś się jeszcze załapie.


Jeśli kolory kocyka wydają Wam się znajome, to macie rację. Wykorzystałam włóczki, które tworzą kocyk temperaturowy i zrobiłam jego wersję mini wymyślając sobie temperatury zmieniające się co pięć dni. 


Jak widać, zima jest tu prawdziwą zimą z mrozem, czasem całkiem sporym.


Wiosna jest ciepła i słoneczna, 


Po niej przychodzi ciepłe, chwilami nawet upalne lato.


I wreszcie złota polska jesień z przyjemnym ciepłem aż do listopada.


Kończymy rok śnieżnym Bożym Narodzeniem i mroźnym Sylwestrem.


Czapeczkę zrobiłam wg wskazówek z Babuchowych robótek


Sesję zdjęciową wreszcie udało się zrobić na rozsłonecznionym trawniku, na co powoli zaczynałam tracić nadzieję.
Błękitne, kocykowe i czapeczkowe  pozdrowienia :)


PS Mała ściąga, jakie temperatury kryj się pod poszczególnymi kolorami:


niedziela, 19 maja 2019

Majowe ślimaki

Wilgoć spowodowana majowymi deszczami sprzyja pojawianiu się w ogrodzie ślimaków. Wśród tych mało przeze mnie lubianych (by nie powiedzieć budzących wstręt) znalazł się jeden całkiem sympatyczny.


Przespacerował się przez trawnik.


Z uwagą obejrzał kwitnące azalie.



Wdrapał się na azalię drzewiastą.


Zachwycił się świeżo rozkwitłą piwonią.


Wpełzł na ulubione przez swoich ziomków liście funkii (na szczęście ich nie skonsumował).


Aż wreszcie ruszył w daleką podróż aż do Wrocławia. Znajdzie tam gościnny dom.
Majowe, wreszcie słoneczne pozdrowienia :)