wtorek, 19 stycznia 2021

Kolekcja na lata 20-te i na szóste urodziny

Dziwnie się nam zaczęły te lata 20-te. Miejmy nadzieję, że nie będziemy ich wspominać wyłącznie jako dekadę pandemii. Dla mnie wspomnieniem roku 2020 będzie kolekcja haftowanych kartek. Tak się prezentuje w komplecie.



A tu mała podróż przez poszczególne miesiące:

STYCZEŃ

LUTY

MARZEC

KWIECIEŃ

MAJ

CZERWIEC

LIPIEC

SIERPIEŃ 1

SIERPIEŃ 2

WRZESIEŃ

PAŹDZIERNIK

LISTOPAD

GRUDZIEŃ

Dzisiaj Błękitny Zamek obchodzi szóste urodziny. Dużo, mało, a może w sam raz?

Dziękuję z całego serca Wszystkim Kochanym Gościom za zaglądanie, ciepłe słowa i ogromną życzliwość. Jest to dla mnie bardzo ważne i krzepiące.

Zwyczajem blogowym chciałabym Wam coś podarować z okazji urodzin. Co powiecie na jedną z haftowanych kartek? Która Wam się najbardziej podoba? Do końca stycznia czekam na głosy w komentarzach, a potem wylosuję osobę, której prześlę wybraną przez nią kartkę.

Serdecznie zapraszam do zabawy :)

niedziela, 17 stycznia 2021

Étude à la rose (6)

 

Wyłania się kolejna, ostatnia już róża. Nie chcę na razie przechodzić na następną stronę wzoru, dlatego kwiat jest ucięty. Przybyło trochę listków, pojawiła się też mniej więcej połowa szkicu gałązki. Cały czas do przodu i to najważniejsze.

I jeszcze garstka różanej poezji. Tym razem róża zimowa, kolędowa (ofiarowana, jako prezent noworoczny).

Daniel Naborowski

Róża

Różą, mrozem spłodzoną Tryjonu zimnego,
 miej, książę, za kolędę od sługi swojego.
 Przed wiosną, przed Zefirem Muza ją rozwiła
 i mały dar za wielki tobie poświęciła.
 Godna rymu jest róża: sam Tytan, gdy wschodzi,
 różaną twarz podaje, lubo też zachodzi,
 różane lice kryje w oceańskie morze;
 różane są tak ranne, jak wieczorne zorze (...)
 Róża nam wyraziła nasze krótkie lata,
 bo z słońcem na świat wschodzi, z słońcem schodzi z świata,
 i w to nieunoszone zwierciadło patrzajcie,
 a czasu – póki płynie – radzę, zażywajcie;
 potem godzina minie. Gdy kwiatu nie stało,
 starej twarzy już będzie z paciorki przystało.
 Że między ciernie roście, ma róża przyganę,
 skąd, chciwie ją szczypiącym, czyni w palcu ranę;
 lecz próżno – tak mieć chciała bogini miłości,
 aby żółć przymieszana była do słodkości
 i rozkosz sama nigdy. lecz z troską na poły:
 tak miód wespół i żądło mają w sobie pszczoły. (...)
 Ta róża, która mi się wśród zimy rozwiła,
 daj ci, książę, wesołej wiosny gońcem była,
 w którejś bodaj prowadził nieskrócone lata
 i w pociechach bez smutku tu zażywał świata.
 Bogu służyć, a wiek swój prowadzić w radości
 nad wszystko – insze rzeczy fraszki i marności.

Różane pozdrowienia :)


piątek, 1 stycznia 2021

Z Nowym Rokiem 2021

 

Nowy rok, musi być nowy słoiczek. Ten zeszłoroczny wypełniony po brzegi głównie dzięki przewinięciu zapasów muliny na bobinki (wszystkie banderolki trafiły do słoika, wręcz trzeba było ugniatać ;)

Rok 2021 zaczynam z gałązkami kwitnącej mimozy. 


Ten motyw już haftowałam, ale jest tak uroczy, że zdecydowałam się do niego wrócić. Tym razem użyłam oryginalnych kolorów i efekt jest odrobinę inny (a może to figle aparatu ;).


Na wieczku mimozy splecione w wianuszek. 


Poduszeczka do igieł zeszłoroczna, odwrócona tylko na drugą stronę.


Słoiczek 2020 powędrował na szafę. Tworzy się powolutku kolekcja :)

Na ten nowy rok życzę Wam wszystkiego co najlepsze. Niech wróci spokój i poczucie bezpieczeństwa i niech Opatrzność nad nami czuwa.

Noworoczne pozdrowienia :)




czwartek, 31 grudnia 2020

Remanent grudniowy

 Niewiele się zmieniło od końca listopada. Było tak:


I jest bardzo podobnie.

Przybyło tylko kilka rządków musztardowego szala

Początkowo chciałam porównać stan dzisiejszy ze stanem sprzed roku, ale okazało się, że pierwszy remanent był na koniec stycznia, tak więc mam jeszcze miesiąc, by minął pełny rok i by zrobić szersze podsumowanie. Może ostatnia nieruszona pozycja posunie się choć o milimetr do przodu. 

Pozdrawiam w ostatnim dniu tego najdziwniejszego w moim dotychczasowym życiu roku. Niech ten następny będzie przynajmniej odrobinę spokojniejszy i przewidywalny :)





wtorek, 29 grudnia 2020

Marcjanna i Dionizy

 

Opanowanie tabliczki mnożenia wymaga systematycznych ćwiczeń. W klasie można powtarzać działania rzucając do siebie woreczkiem, organizując turniej 1 z 10 (lub 12 lub 9 w zależności od aktualnego stanu liczebnego klasy), uczestnicząc w Wielkim Klasowym Konkursie Tabliczki Mnożenia, grając w Bingo itd itd. Podczas zdalnego nauczania trzeba, jak zresztą w przypadku wszystkich innych aktywności, poszukać innych sposobów. 

Na szczęście pojawili się pomocnicy.

Pierwsza była Marcjanna (M jak mnożenie).

Przybyła wraz ze św. Mikołajem i okazało się, że tabliczka mnożenia to jej pięta achillesowa. Na szczęście Drugoklasiści pospieszyli jej na pomoc. Wiadomo, że najlepiej się uczy ucząc kogoś. Zadawanie działań i weryfikowanie odpowiedzi Marcjanny okazało się znacznie ciekawsze niż odpowiadanie na pytania pani.

Dionizy (D jak dzielenie) długo się zbierał, żeby wystąpić na wizji.

Okazał się za to dużo pojętniejszym uczniem i zdarzało mu się znacznie mniej błędów. 

Razem tworzą sympatyczną parę przyjaciół i niektórzy uczniowie wręcz domagają się, by codziennie pojawiali się na ekranie.


Teraz wszyscy mają ferie. Miejmy nadzieję, że po ich zakończeniu nie okaże się, że tabliczka mnożenia (i dzielenie) zupełnie wywietrzało z głowy. Gdyby jednak, Marcjanna i Dionizy znów wezmą się ostro do pracy :)


Matematyczne pozdrowienia :)






niedziela, 20 grudnia 2020

Étude à la rose (5)

 

Druga róża rozkwitła, choć jeszcze nie wypuściła wszystkich listków.

Niestety róże w ogrodzie straciły szansę na rozchylenie przynajmniej odrobinę pączków. Zostały przycięte na zimę i okopane. Mam nadzieję, że wiosną ukażą się w całej okazałości. 

Przy okazji dzisiejszego wpisu chcę serdecznie podziękować Agacie z Krzyżyk do krzyżyka za piękną kartkę z życzeniami świątecznymi i uroczego aniołka. Kartka dopasowała się kolorystycznie do róż, a aniołek z pewnością zawiśnie w oknie, by wszyscy mogli go podziwiać. Dziękuję bardzo Agatko! Przede wszystkim za pamięć. To takie ważne i wspierające w tych dziwnych czasach.


Różane pozdrowienia :)